7 gru 2012

na szybko


Jeszcze wczoraj wymyśliłam sobie, że będzie koszula w kratę i zupełnie inne spodnie, ale zupełnie mi się odwidziało. Na koszulę przyjdzie jeszcze pora:)


Sweter: Zara
Top: H&M
Spodnie: H&M
Buty: Venezia
Torebka: prezent vintage
Bransoletka: no name
Naszyjnik: Zara

5 gru 2012

akcesoria

Torebka jest kolejną odsłoną babcinej szafy, niby niewielka, ale całkiem pakowna. Uwielbiam torby, do których można włożyć co najmniej namiot, więc tym bardziej doceniam możliwości tej torebki. Żółtego nie lubię. Nie wyglądam zbyt zachęcająco w tym kolorze, tak trochę zielonkawo i blado, więc ta torebka jest jedynym żółtym wyjątkiem w mojej szafie. Naszyjnik kupiłam w Zarze. Wymyśliłam sobie zupełnie inny, w zupełnie innej tonacji, ale oczywiście takiego nie byłam w stanie znaleźć, no trudno:) W tym urzekły mnie nakrętki do śrubek wykorzystane zamiast koralików.
Jak tylko znajdę chwilę na rozstawienie lamp i statywu, wrzucę zdjęcia stylizacji z wykorzystaniem właśnie tych rzeczy.























Torebka: vintage
Naszyjnik: Zara



22 lis 2012

ponczo

Ponczo jest fantastycznym wynalazkiem, a zwłaszcza wełniane z golfem. Często wykorzystuję je jako narzutkę na nie do końca ciepły płaszcz, albo skórzaną kurtkę. Wersja bardziej podkurtkowa wymaga cienkiej koszulki pod spodem- ponczo jest tak grube, że zakładanie pod spód czegoś grubszego byłoby cieplnym samobójstwem;]
Do zestawu pasek stary jak świat, wyciągnięty z szafy mamy, która wyciągnęła go z szafy babci:) Najlepiej pasowałyby zamszowe kozaki na płaskim obcasie, jeszcze parę minut temu byłam przekonana, że nie oddałam swoich zamszowych kozaków (z powodu notorycznego nienoszenia), ale jednak myliłam się (znalazłam za to kilka par butów, których naprawdę już nie założę;]). Póki co, zestawiłam to z botkami z pierwszego posta:)


Ponczo: Mango
Pasek: nie wiadomo;)
Spodnie: Zara
Torebka: Gucci
Kolczyki: W. Kruk


(zdjęcie z: http://wojas.pl/produkt/8066)

20 lis 2012

szara bluza

Jedyny minus tej bluzy z Mango jest taki, że trzeba prać ją w ręku, żeby nie oderwać naramiennych ozdobników. Większych minusów nie widzę:) W związku z tym, że nie mam pomocnika (zdjęcia), mam pewne problemy techniczne, żeby zrobić sensowne zdjęcie butów.
Z resztą z butami to ogólnie mam problem. Przez wiele lat żyłam w głębokim przekonaniu, że mam płetwy, a nie stopy (teraz tłumaczę sobie, że jakbym miała rozmiar 36, to przy 174cm wzrostu, przewróciłabym się na twarz;]), zwłaszcza, że najczęściej na pytanie czy mają nr 40-41 panie w sklepie mówiły "nie, nie ma". Kupowanie butów kojarzyło mi się z męczarnią i pewnego rodzaju upokorzeniem, bo zaczynałam mieć powoli wrażenie, że jestem jakimś dziwolągiem. Na szczęście, od paru lat już jest lepiej, a ja przestałam się zadręczać myślą, że mam ogromne stopy (bo jest mnóstwo osób, które mają większe:), ale pewna niechęć do kupowania butów mi pozostała.



Bluza: Mango
Spodnie: Zara
Buty: Venezia
Torebka: Zara
Naszyjnik: H&M
Bransoletki: z wieloma łańcuszkami/W. Kruk; dwie pozostałe/ prezenty
Zegarek: Calvin Klein